Leon

18. – 19. Grudnia

Do granicy w Guasaule docieramy około 13tej. Jest spory ruch i jest bardzo gorąco.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wita nas panujący tu od 1984 roku (z przerwami) katolicki, socjalistyczny i solidarny prezydent Daniel Ortega (oraz pielęgniarka, która każe wypisać formularz i zmierzyć temperaturę, bo Nikaragua chroni się przed chorymi na dengę i chikungunyę. Zdjęć z tego wydarzenia niestety nie mamy.)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Chickenbusem docieramy do Chinandegi, a potem kolejnym do Leon. Autobusy w stanie rozpadającym się, ale plazma jest!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

A za oknem przepiękne widoki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po ponad 9-ciu godzinach w drodze kwaterujemy się w hostelu Nicarao, gdzie zatrzymali się również nasi znajomi z Cayos Cochinos – Natalia, Mariusz i Maks (!) Do tego poznajemy parę z Francji, jednego Kanadyjczyka i do tego Kasię z Łodzi.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Żeby podróżniczych spotkań było mało, wychodzimy na miasto, żeby coś zjeść i … wpadamy na Simona – Szwajcara, którego poznaliśmy parę dni temu w Tegucigalpie.

simon, lukas, kaja

W piątek rano, póki jest jeszcze w miarę chłodno, czyli blisko 30 stopni, wybieramy się zwiedzać największą katedrę w Ameryce Centralnej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wchodzimy na wieżę, żeby zobaczyć miasto z góry…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

… i każą nam zdjąć buty, żeby… połazić boso po dachu kościoła!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Potem idziemy na relaksujący masaż do niewidomych (w trakcie którego z trudem powstrzymujemy śmiech, bo to łaskocze!), a później szlajamy się trochę po mieście…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA
… i w końcu rozstajemy się na jakiś czas i k. maszeruje do muzeum sztuki współczesnej, a ł.do muzeum rewolucji, bo Leon to stolica nikaraguańskiej rewolucji.

 OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po południu spotykamy się z Kasią, idziemy razem coś zjeść i reszta wieczoru mija nam na grze w karty przy Caña de Flor z Colą Zero.

W sobotę rano idziemy z Kasią na śniadanie do francuskiej piekarni (w końcu dobre pieczywo!), żegnamy się, na kilka dni tylko, bo umówiliśmy się na wspólne święta, zabieramy plecaki z hostelu i wybywamy do stolicy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

One comment

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s